Najnowsze komentarze
Junak M16 to nie Malibu, tylko Day...
beniamin82 do: Ctrl c + ctrl v, bitch!
Zrobiłem na chińskich jednośladach...
sniadanie --------> Nie, nie ma...
EasyXJRider ----)> Wolałbym napisa...
Przymierzasz się może do napisania...
Więcej komentarzy
Moje linki

Archiwum 07 2012

31 lipiec 2012 09:05

Muzyka, która prawdopodobnie ocali Ci skórę w podróży, choć niekoniecznie

Odmienność podróży, różne jej style, charakterologiczny rozstrzał dwukołowych eksplorerów: z jednej strony potrzeba samotności, z drugiej pragnienie zbiorowego zachwytu nad mijanym i zastanym światem… wyliczać by można długo. Trasy potrafią być jeszcze dłuższe. Nauczyły się też prowadzić w miejsca, gdzie diabeł dwanaście lat wcześniej przestał mówić dobranoc, a motocykle na obcych blachach wraz z ich ciekawymi świata zawiadowcami wnosząc nowy element do rzeczywistości, którą z perspektywy jeźdźca trudno byłoby nazwać napawającą nadzieją, nierzadko mogą sprowokować pewną grupę autochtonów do bliższego zapoznania się z całkowitym pominięciem dyplomacji, cudownego wytworu naszej zmierzającej ku katastrofie cywilizacji.

ocena wpisu: 4.2

ilosć komenatarz: 2

ilosc wyswietlen: 473

27 lipiec 2012 08:59

Skutecznie wzbogacony segment ćwierćlitrowy

Połówka wypijana we dwóch, inaczej mówiąc ćwiartka, której dziś w myśl unijnych doktryn próżno szukać w powstających z zadziwiającą prędkością osiedlowych monopolowych – wstyd przyznać – w latach wczesnomłodzieńczych, przedlicealnych, nie dość, że wyzwalała we mnie i w moich kolegach pokłady ułańskiej wręcz fantazji, to jeszcze wprowadzała w obieg życia nieznany nam wcześniej element bajkowy, który z biegiem lat przetransformował się w egzystencjalny, żeby nie powiedzieć: metafizyczny, przy czym należy podkreślić, że wtłoczony w krwiobieg alkohol nie sprostał zagadnieniom tajemnicy bytu wciąż pozostającej poza zasięgiem naszego postrzegania.

ocena wpisu: 4.5

ilosć komenatarz: 5

ilosc wyswietlen: 327

24 lipiec 2012 09:16

Proroctwo Van Vana

Po dwunastu lat intensywnych badań i eksperymentów grupa amerykańskich naukowców ze stanu Ohio oraz z innych stanów opracowała teorię, która kategorycznym, nie znoszącym sprzeciwu tonem oznajmia: jeśli na dzień przed planowaną wyprawką w okolice Żywca, a konkretnie do namalowanego boską ręką Międzybrodzia Bialskiego zobaczysz motocykl nie doceniany wcześniej na zdjęciach i zachwycając się nim wyrazisz zdumienie nad ewidentnymi różnicami pomiędzy rzeczywistością, a światem przedstawionym przy pomocy aparatów fotograficznych, wyjazd będzie niezapomniany, a wrażenia z niego rozgrzeją cię niejednokrotnie podczas jesiennych wieczorów tytułowanych najczęściej „długimi”.

ocena wpisu: 4.4

ilosć komenatarz: 5

ilosc wyswietlen: 255

18 lipiec 2012 09:06

Woda w branżę (marząc o południu).

Któż by nie chciał (oprócz tych, którzy rzeczywiście nie chcą) być VIP? Nie żebrać nigdy o pieniądze. Opryskliwym tonem zbywać poniżające umizgi dawnego pracodawcy. Latać Electrą w towarzystwie krążących nad głową kruków. Pozwalać Route 66 okazywać swoje wdzięki. Pozować od niechcenia z czołowymi zawodnikami MotoGP. Odrzucać awanse marketingowych magików z Bawarii. Ignorować rozpaczliwe depesze czołowych graczy z prośbą o pobłogosławienie limitowanej edycji najnowszego litra z autografem Pana Boga wybijanym pozłacaną czcionką na silniku. Odwiedzać San Quentin i pewnym głosem oznajmiać chłopakom z Crisp i Bloods, że życie najczęściej bywa piękne. I niezmiennie opowiadać się za konstytucyjnymi prawami bezustannie krzywdzonych i ograbianych.

ocena wpisu: 3.9

ilosć komenatarz: 6

ilosc wyswietlen: 486

16 lipiec 2012 08:41

Dwukołowa bitwa

Widziałem już Pustynię Błędowską, dokąd pojechać mieliśmy z moim wiernym przyjacielem i sługą, Yamahem. Już piasek mieniący się w słońcu wypalał mi wzrok, już… Wcześniej jednak poraziła mnie informacja o zamknięciu pustynnych szlaków turystycznych ze względu na prace saperskie mające potrwać do grudnia 2013. Cóż, włóczęga podkrakowskimi wioskami w poszukiwaniu bardziej sprzyjających, choć nie odnalezionych warunków atmosferycznych też potrafi rozpromienić.

ocena wpisu: 3.8

ilosć komenatarz: 8

ilosc wyswietlen: 408

13 lipiec 2012 09:03

Ja, motocyklista. Ona, pani Krysia (przegląd tygodnia)

Nie spodziewał się Gottlieb Daimler, że jego twórczy zapał wiele lat później przełoży się na dziesiątki rozwiązań. Nie miał o tym pojęcia sekundujący mu Wilhelm Maybach. Mama Madzi też by chyba tego nie wymyśliła.

ocena wpisu: 3.9

ilosć komenatarz: 5

ilosc wyswietlen: 376

12 lipiec 2012 08:55

Pan Zdrapka Pana Wiewiórki (wersja 2.0 - helleńska)

Różnimy się od południowców. Dzieli nas sjesta, ranking FIFA i kultura jazdy. Nasze mity też jakby inne. A podobieństwa? Rakia i śliwowica z jednego jakby pnia pochodzą. Więcej nie znajduję.

ocena wpisu: 4.3

ilosć komenatarz: 15

ilosc wyswietlen: 679

10 lipiec 2012 08:41

Afera chyba szpiegowska

Weekendowe burzowe fronty atmosferyczne napływające w miejsca interesujące mnie oraz mojego wiernego przyjaciela i sługę Yamaha skutecznie zdyskredytowały nasze plany podróżnicze, zmuszając nas do przepędzenia czasu poprzez niejeżdżenie.

ocena wpisu: 4.3

ilosć komenatarz: 9

ilosc wyswietlen: 2186

06 lipiec 2012 08:54

Małolitrażowi podróżnicy - znani, choć nieznani

Stanowią mniejszość. Parafrazując legendarne słowa brytyjskiego premiera czasu II Wojny Światowej, prawdopodobnie w historii motocykli nigdy tak niewielu nie uczyniło tak wiele. Nierzadko na motocyklach chińskiej produkcji o niewielkiej pojemności posiadających zarówno zajadłych zwolenników, jak i poirytowanych samym faktem istnienia Państwa Środka oponentów.

ocena wpisu: 4.5

ilosć komenatarz: 19

ilosc wyswietlen: 3120

03 lipiec 2012 09:03

Przełęcz w Ostępy

Na trwale zainspirowany podróżniczą namiętnością jednego z Pięciu Dobrych Cesarzy, Hadriana*, deifikowanego po śmierci przez Senat Rzymski, naradziłem się z moim wiernym sługą i przyjacielem, Yamahem i po krótkiej dyskusji, kiedy ten niezrównany gówniarz parskal i prychal szczęśliwie upojony pierwszym wtryskiem, uradziliśmy udać się w Ostępy tytułowane dalej Ustroniem. Rozważając po drodze lewą półkulą mózgową nad życiem Boskiego Hadriana, znanego ze swojego zamiłowania do kultury, fundatora licznych bibliotek, w tym tej po dziś dzień żądnej podziwiania pod ateńskim Akropolem, półkulę prawą zarezerwowałem na zachwyt nad mijanym światem oraz - pamiętając o manierach niektórych kierowców - nadzwyczaj intensywne kontrolowanie zdarzeń zachodzących na asfalcie oraz na poboczach. Nie darowałem nawet pnącemu się ku słońcu zbożu, z którego zawsze przecież coś może wyskoczyć. Konopiom odpuściłem, wiedząc, że Filip to w istocie fajny chłopak i motocyklistów się nie czepia.

ocena wpisu: 4.3

ilosć komenatarz: 4

ilosc wyswietlen: 528