Najnowsze komentarze
Junak M16 to nie Malibu, tylko Day...
beniamin82 do: Ctrl c + ctrl v, bitch!
Zrobiłem na chińskich jednośladach...
sniadanie --------> Nie, nie ma...
EasyXJRider ----)> Wolałbym napisa...
Przymierzasz się może do napisania...
Więcej komentarzy
Moje linki

Archiwum 08 2013

30 sierpień 2013 11:20

Przerost komina, wojna i trzy browary

Z wielu oczywistych względów motocykl ma znaczną przewagę nad samochodem. Po pierwsze jest motocyklem. Po drugie samochód nigdy motocyklem nie będzie, choćby nawet nie wiem jak próbował. Po trzecie - najważniejsze - motocyklem szybciej, sprawniej i zwinniej można podjechać do sklepu po piwo z gracją primabaleriny wymijając stojącą w korkach blachę, uliczne dziury oraz kolegów i koleżanki z podstawówki jadących w autokarze zrobić w dziesięć dni Grecję i kupić tam sobie kilogramy złota, które złotem w istocie nie jest.

ocena wpisu: 4.3

ilosć komenatarz: 7

ilosc wyswietlen: 728

26 sierpień 2013 07:59

Motocykl, jako lokata kapitału? Nevermind

W całkiem nieodległych czasach, kiedy lud polski miał zwyczaj lokować pieniądze w bankach, bądź w firmie, w której nazwie występowało słowo “złoto” w języku angielskim, przeczytałem w jednym z pism motocyklowych, że pieniądze zainwestowane w dobry motocykl - opisywana była Honda Gold Wing - nie są stracone. Co więcej: zakup takiego sprzętu pretenduje do miana udanej lokaty kapitału.

ocena wpisu: 3.7

ilosć komenatarz: 9

ilosc wyswietlen: 2177

21 sierpień 2013 06:58

Tureckie motocykle, sprawa chińska

Zanim opowiem o chińskich 125-kach dominujących w tureckim ruchu ulicznym, lub - jak kto woli - w tym całym czymś, co pretenduje do tak zaszczytnego miana, muszę zaznaczyć, że proces powyprawowej aklimatyzacji jest czynnością osłabiającą umysł i ciało, jednak należy wykonać ją sumiennie i do samego końca, aby ostatecznie zostać zwróconym rzeczywistości reprezentowanej przez zagadnienia nie zawsze miłe i przyjemne.

ocena wpisu: 3.8

ilosć komenatarz: 10

ilosc wyswietlen: 1025

12 sierpień 2013 07:46

Cypryjska Pułapka

Krążą rozmaite legendy o tureckim ruchu ulicznym i przyznaję: wszystkie są prawdą, nawet te wydające ocierać się o nierealność, a dlaczego tak jest, nie potrafię odpowiedzieć. Wiem jednak, w jakim celu stawiam te kulfony wciąż wybiegając myślami w całkiem nieodległą przeszłość reprezentowaną przez:

ocena wpisu: 4.2

ilosć komenatarz: 19

ilosc wyswietlen: 993