Najnowsze komentarze
Junak M16 to nie Malibu, tylko Day...
beniamin82 do: Ctrl c + ctrl v, bitch!
Zrobiłem na chińskich jednośladach...
sniadanie --------> Nie, nie ma...
EasyXJRider ----)> Wolałbym napisa...
Przymierzasz się może do napisania...
Więcej komentarzy
Moje linki

Archiwum 11 2012

30 listopad 2012 06:04

Obcowanie z chamem

Jaki cham jest, każdy wie. Widząc go raz w życiu, o drugim nie chcesz nawet słyszeć. Na złość spotykasz go ponownie i jedno przy tym wydaje się pewne: chamskość jego niezmiennie wzrasta.

ocena wpisu: 4.6

ilosć komenatarz: 9

ilosc wyswietlen: 837

23 listopad 2012 17:30

Pierwszy kontakt ze stalą

Z niejakim smutkiem pojechałem z Yamahem do serwisu na przegląd, mimo iż ten wierny łobuz zapierał się podstawką centralną, jak tylko mógł. Wiadomo, dwa dni niejeżdżone będzie to i złość cylinder szarpie. Rzucały Yamahowi osiedlowe dziecka kwiaty pod koła. Baby świece paliły i popiołem głowy posypywały, a chłop jeden z drugim kadzidłem grzechy i przewiny nasze próbował przegonić. Yamah parskał i prychał rozgniewany, bo mu się ta podróż nie widziała wcale.

ocena wpisu: 4.6

ilosć komenatarz: 5

ilosc wyswietlen: 412

16 listopad 2012 17:25

Ma być szpan. Ma być lans!

Ma być, kurde, wszystko i born to be wild po prostu w chwili każdej. Bo chyba przecież nie będziecie, Drodzy Dawcy, jeździć w tych śmiesznych brodach mikołajskich i dzieci wozić, zamiast je bić i obrzucać obelgami? Mam nadzieję, że nie przyjdzie Wam do głowy, aby w czerwieni przed nimi potulnie się prężyć, zamiast czernią skórzanego pasa po ojcowsku instruować? Chyba nie zamierzacie 20 km/h się kręcić po tych wszystkich rynkach i ryneczkach bratając się z poćpiegami, które zamiast wiedzę chłonąć ze szkolnego cyca, obsmarkają sprzęty odpucowane Wasze i ku Waszej zgrozie za brody sztuczne i prawdziwe Wasze szarpać będą i będą i tyż je zaślinią i zagwazdrają.

ocena wpisu: 4.2

ilosć komenatarz: 9

ilosc wyswietlen: 731

12 listopad 2012 07:44

"Znów zabierają nam wolność"...

Z przykrością i smutkiem odnotowałem fakt, że mówiąc o wolności, jaką daje motocyklowanie, popełniam małą nieprawdę, barwię domagającą się tego rzeczywistość. Takie stwierdzenie zdradzieckie mnie dopadło, kiedy tańczyłem z Yamahem ósemki wśród opadających liści, myśląc, że może by się w tej całej Gymkhanie spróbować, bo co to komu zaszkodzić może, przy czym należy podkreślić znamienity fakt, że mój motocykl bardzo zapalił się do tego pomysłu ulepionego podczas melancholijnych w istocie rozważań.

ocena wpisu: 4.4

ilosć komenatarz: 5

ilosc wyswietlen: 536

05 listopad 2012 07:26

Sąsiedzi kontra CBR

Najlepszy sąsiad to żaden sąsiad, powiadają. Gość w dom, Bóg z domu, dodają. Motocykl przed klatką bloku, usłyszałem, to początek epickich zmagań z owocami w tle. Mrożąca krew w żyłach historia, którą pragnę Wam tu przytoczyć wydarzyła się naprawdę, co więcej, w chwili, gdy stawiam te kulfony prawdopodobnie dzieje się dalej…

ocena wpisu: 3.7

ilosć komenatarz: 11

ilosc wyswietlen: 647